Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 234 689 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

KALENDARZ:

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Z MAJĄ NA BIEŻĄCO:

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 79372

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl

Kategorie

TRÓJKA: Trudne wyjścia...

czwartek, 10 listopada 2011 14:24

W dzisiejszych czasach celebrytą może zostać każdy. Wystarczy nieco kontrowersji z domieszką chamstwa i już można być na ustach wszystkich. Jednak żeby zapracować sobie na miano prawdziwej gwiazdy trzeba mieć świadomość, że prowadzi do tego długa i wyboista droga pełna nieoczekiwanych przeszkód. Nie ominą cię krew pot i łzy.

 

Z zewnątrz świat show-biznesu wygląda oczywiście bardzo kolorowo. Niestety, by w tych kolorach zabłysnąć trzeba być gotowym do ciężkiej i mozolnej pracy. Nic nie jest bez znaczenia. Zaczynając od twojego wyglądu poprzez sposób poruszania się, pozowania do zdjęć, uśmiechania, gestów, mimiki twarzy, aż kończąc na umiejętności wypowiadania się. Kiedy to wszystko zdołasz opanować jest duża szansa na sukces. Umiejętność wyrażania siebie poprzez te wszystkie "zabiegi" w późniejszym terminie przekłada się na popularność, a w efekcie na propozycje zawodowe.

 

Najważniejszy jest wizerunek. Według zasady "jak cię widzą tak cię piszą". Od tego wszystko się zaczyna i też na tym kończy. Aby zostać zauważonym w tłumie gwiazd musisz dobrze wyglądać. Ale nie może to być tylko "bezpieczny i grzeczny" wygląd. Musisz się czymś wyróżniać, olśniewać i zachwycać. W tym celu wypada śledzić modowe trendy. Moda to klucz do twojej kariery! Jest to tak oczywiste, że aż nieprawdopodobne. Kiedy ją polubisz zauważą to inni i polubią ciebie. Jeżeli jeszcze nie wiesz o czym mówię powinieneś obejrzeć film pt.: "Diabeł ubiera się u Prady".  

 

Kiedy pojawisz się na pokazie mody, premierze nowego produktu lub jakiejś gali musisz wyglądać idealnie. By tak się stało potrzebne są godziny spędzone w sklepach na wyszukiwaniu czegoś stosownego do danej sytuacji. Odpowiednie buty, torebka, kolor i krój sukienki, makijaż, fryzura, kolor paznokci... Wszystko musi być spójne i w najdrobniejszym calu dopracowane. Oczywiście powiecie, że przecież nie ma nic bardziej przyjemnego niż shopping. Niestety, shopping co drugi dzień potrafi zmęczyć. Każde wyjście to kilkaset lub nawet kilka tysięcy złotych. Wszystko po to by znaleźć się na czerwonym dywanie w świetle fleszy i zachwycić modowych dziennikarzy.

 

Kiedy już znajdziesz się w błysku fleszy musisz wiedzieć jak ustawić się do zdjęcia. Nie jest to łatwe, kiedy z każdej strony krzyczą twoje imię, a zamiast tego ty myślisz, którą nogą wejść i zejść z czerwonego dywanu, który profil ustawić do zdjęcia, jak się uśmiechać – pokazać zęby czy lepiej nie, bo może na "jedynkach" została szminka, zadbać o wyraz twarzy, gesty (co zrobić z rękami?!). W trakcie pokazu lub danego wydarzenia obserwujesz wszystko bardzo uważnie, ponieważ potem musisz udzielić sensownego wywiadu tylko dla wybranych telewizji. Dziennikarze nie będą mieli litości. Zadają proste, ale i baaaardzo skomplikowane pytania prześcigając się w bitwie na "zagięcie gwiazdy". Czasami na temat kwestii, o których nie masz zielonego pojęcia. Wypowiedzi powinny być krótkie i treściwe, bez zbędnych i powtarzających się słów.

 

Kiedy emocje opadną możesz napić się drinka lub kieliszek wina pod warunkiem że się nie upijesz, bo przecież zawsze ktoś może zrobić ci zdjęcie... Gdy już wracasz z takiej imprezy, marzysz tylko o jednym: spać, wypoczywać i prędko tam nie wracać ;-) Niestety za chwilę wracasz do punktu wyjścia... Jeżeli po tym wpisie czujesz, że nadal chcesz zostać gwiazdą, to nie pozostaje mi nic innego jak życzyć ci POWODZENIA! ;)


Podziel się
oceń
8
17

komentarze (30) | zaloguj się, aby dodać komentarz

DWÓJKA: Paparazzo, inaczej "brzęczący komar"

piątek, 30 września 2011 15:59

Ostatnio pisałam o tym jak zostać sławnym i jakie są tego konsekwencje. Obiecałam też, że rozwinę temat tabloidów i portali plotkarskich, które w sposób mistrzowski potrafią wyolbrzymić każdą, nawet najmniejszą wpadkę.


Żeby móc opowiedzieć taką historię do tego potrzebne są zdjęcia paparazzi. Zarówno jedni jak i drudzy są ze sobą ściśle powiązani. Oczywiście skłamałabym gdybym nie powiedziała, że gwiazdy również robią sobie kontrolowane ustawki, które mają opowiadać prawdziwą historię i wyglądać wiarygodnie, ale o tym za chwilę. Teraz chciałabym się skupić na temacie paparazzi.


Słowo „paparazzo” po włosku oznacza „brzęczący komar” i wywodzi się z genialnego filmu Federico Fellinirgo z 1960 roku „La Dolce Vita”. Paparazzi to tacy (brzmi brutalnie :)) łowcy głów - medialnych oczywiście. Pojawiają się wszędzie tam gdzie najmniej się ich można spodziewać. Mają swoich informatorów, którzy za parę groszy są w stanie sprzedać wszystko. Te „życzliwe osoby” to najczęściej ludzie z twojego najbliższego otoczenia, makijażystki z którymi pracujesz od lat i zwierzasz im się ze swoich sekretów, barmani i kelnerzy z twojej ulubionej knajpy + wszyscy ci którzy najchętniej utopiliby cię w łyżce wody za to z zadrości, że twoje życie nie spełza na niczym. Do rzeczy. Paparazzi najbardziej interesują zdjęcia kompromitujące. Wtedy jest większa szansa, że tabloid je kupi. Seks, agresja i skandale są zastrzykiem ogromnej ilości gotówki „brzęczącego komara”. Dlatego kochani, jeżeli będziecie już sławni, zanim cokolwiek zrobicie przemyślcie to kilka razy. Nie wiadomo kto czai sie za rogiem. 


Gwiazdy są tylko ludźmi, dlatego w sieci czy prasie mnoży się od zdjęć z życia codziennego (czytaj: prywatnego). Chodzą do sklepu, na wyprzedaże, do restauracji i do kina. Z tą tylko różnicą, że efekty tych działań mogą znaleźć się następnego dnia na pierwszej stronie brukowca z opisem sytuacji, która zazwyczaj nie jest zgodna z prawdą. Najczęściej dotyczy to romansów które nie istnieją. Wystarczy wypad na kawę ze znajomym i już dowiadujesz się, że masz romans. Paparazzi spotykają jakąś gwiazdę na wyprzedaży robią jej zdjęcie i zaraz dorabiana jest historia o jej bankructwie. Kolejny przykład? Zdjęcie znanej osoby oglądającej wystawę sklepową z biżuterią: zaręczyny! A kiedy gwiazda - nie daj Boże - zostanie sfotografowana w stanie upojenia alkoholowego, to jest jednoznaczne z jej upadkiem i sięgnięciem dna. 


Czy łatwo z tym żyć? Są dwa wyjścia. Można nabawić się nerwicy natręctw albo pogodzić się z tym, że inaczej się nie da. Prawda jest taka, że w pewnym sensie wszyscy jesteśmy od siebie uzależnieni. My bez nich, a oni bez nas nie istnielibyśmy. Nie zmienia to faktu, że gwiazdy nie cierpią paparazzi. Jedni tropią gwiazdy z pasji, inni dla zabawy, a pozostali tylko dla kasy. Są też tacy którzy zostają paparazzi dlatego, że nie udało im się spełnić marzenia o sławie. 


Jest jeszcze jedna kwestia. W dzisiejszych czasach fotoreporterem może zostać każdy. Oczywiście dzięki cudowym właściwościom telefonu komórkowego. Wyciagąsz z kieszeni, klikasz i wysyłasz. Zachęcają do tego tabloidy i portale plotkarskie – „NAPISZ DONOS, PRZYŚLIJ ZDJĘCIA, GWARANTUJEMY ANONIMOWOŚĆ I SATYSFAKCJĘ”!


Takie są konsekwencje bycia sławnym… Jeśli się na to nie godzisz, wypadasz z gry. Przykładów w polskim show-biznesie nie brakuje. Gwiazdy, które wchodziły w konflikty z tabloidami już nie istnieją...


A przecież błędów nie popełnia tylko ten, co nic nie robi...


(fot. ONS/KAPiF - premiera perfum Radosława Majdana "Vabun")


Podziel się
oceń
12
12

komentarze (9) | zaloguj się, aby dodać komentarz

JEDYNKA: O sławie słów kilka, no może kilkanaście...

poniedziałek, 19 września 2011 22:51

Ach, ta sława...

 

Każdy z nas ma marzenia. To one napędzają nas do życia i dają motywację do działania. Najważniejsze to wiedzieć czego się chce. Ja na przykład zawsze wiedziałam co chcę robić i kim chcę być. Od najmłodszych lat chciałam być sławna i zrobiłam wiele by to marzenie spełnić. Wtedy jednak nie byłam na to gotowa. Skoczyłam na głęboką wodę, nikt nie rzucił mi koła ratunkowego, ale wszyscy patrzyli jak i czy w ogóle płynę... Po dziewięciu latach takiego "pływania" dziś z odwagą mogę spojrzeć w lustro i powiedzieć: "Frykowska! Dałaś radę!".

 

Wielu z was pisze do mnie e-maile z pytaniem co zrobić by być znanym. Dlatego pomyślałam, żeby prowadzić blog o tym jak sława i show-biznes wyglądają od kuchni.

 

Konsekwencja w działaniu i determinacja w dążeniu do celu. To vademecum sukcesu. Niestety, droga do sławy nie jest jednak usłana różami. Pełno na niej przeszkód, rozczarowań i zawodów. Trzeba mieć twardą skórę. Chodząc na castingi często usłyszysz, że się nie nadajesz. A nawet jeśli tego ci nie powiedzą wprost, to stając przed komisją, reżyserem czy producentem po raz 493 masz poczucie, że chyba z tobą jest coś nie tak, skoro za każdym razem odprawiają cię słowami: "Dziękujemy, zadzwonimy". Po czym oczywiście nigdy nie dzwonią...

 

Załóżmy, że już stawiasz pierwsze kroki w show-biznesie, masz w miarę znane nazwisko, 10-leni fani proszą cię o autografy, a fotografowie niechętnie ale błyskają fleszami gdy staniesz "na ściance". Co dalej? Musisz mieć świadomość, że od tej chwili... wszyscy czekają aż się potkniesz. Żyjemy w Polsce, a tutaj złośliwość i wyczekiwanie cudzej krzywdy, to w zasadzie sport narodowy. Idąc na imprezę musisz mieć oczy dookoła głowy. Czy sukienka się nie podwinęła, czy z kusej bluzki nie wystaje ramiączko od biustonosza, a może na głowie wylądował liść z drzewa... Nikt nie powie ci, że coś jest nie tak (już wiecie dlaczego gwiazdy, tak często się przeglądają na imprezach). Wręcz przeciwnie, fotoreporterzy będą zachwyceni, bo oto mają materiał za 100 % wyższą stawkę, a koleżanki z branży dziką satysfakcję. Gdy już doszło do publicznej wpadki, rzucają się na ciebie portale plotkarskie i tabloidy, które takie oto "wydarzenia" rozdmuchują do nieziemskiej rangi (więcej na ten tamet w następnym felietonie). Trzeba jednak myśleć pozytywnie i uznać to za jakiś sukces ;-) A jak wiadomo, kiedy zaczynamy odnosić sukcesy, ci którzy ich nie mają robią wszystko by za wszelką chcą wyeliminować cię z gry. Jeśli chcesz przetrwać musisz mieć dystans do siebie. Inaczej zwariujesz od mnożących się komentarzy internautów. Dystans daje ci poczucie własnej wartości i komfortu. Pamiętaj że show-biznes to teatr. Tu nic nie jest na prawdę. Wszystko jest grą pozorów. Wszyscy grają, bo mają taki sam cel jak ty - zdobyć rozgłos i sławę. A niestety sława działa jak narkotyk. I jak każdy narkotyk uzależnia. Z każdym dniem chcesz zdobyć więcej i więcej. Czasami pniesz się w górę albo spadasz. Kiedy wchodzisz na szczyt masz dziesiątki "przyjaciół". Kiedy spadasz - oni jako pierwsi o tobie zapominają. I to z prędkością błyskawicy...

 

To takie początkowe refleksje. W kolejnych felietonach opowiem wam o fotoreporterach, dziennikarzach, wspomnianych "ściankach", wywiadach, konferencjach, imprezach, openbarach i wszystkim tym co z show-biznesem jest związane. A tymczasem ściskam was mocno i życzę miłych ostatnich dni lata. Łapcie resztki słońca! x

 

Maja

(fot. AKPA/ONS - Premierowy pokaz "Poland... Why Not?")


Podziel się
oceń
12
11

komentarze (43) | zaloguj się, aby dodać komentarz

środa, 22 marca 2017

Licznik odwiedzin:  79 372